Artykuł sponsorowany

Czyszczenie podeszew na sucho i mokro w przetwórstwie spożywczym — co usuwa tłuszcz i białko

Czyszczenie podeszew na sucho i mokro w przetwórstwie spożywczym — co usuwa tłuszcz i białko

Na podeszwach obuwia roboczego pracownicy wnoszą do zakładu przetwórstwa spożywczego nie tylko piach czy kurz. Znacznie większe zagrożenie stanowią niewidoczne gołym okiem zanieczyszczenia organiczne, takie jak tłuszcz i osad białkowy, przenoszone bezpośrednio z hal produkcyjnych. Resztki pochodzące z mięsa, nabiału czy mokrych posadzek stanowią idealną pożywkę dla drobnoustrojów i są głównym źródłem ryzyka mikrobiologicznego. Dlatego skuteczne czyszczenie podeszew na wejściu do stref produkcyjnych jest kluczowym elementem systemu zapobiegania zanieczyszczeniom krzyżowym i utrzymania bezpieczeństwa żywności.

Czyszczenie podeszew na sucho

Czyszczenie na sucho opiera się na prostym, ale skutecznym założeniu: mechanicznym usunięciu brudu bez użycia wody i chemii. Urządzenia tego typu wykorzystują system obrotowych szczotek, najczęściej cylindrycznych lub talerzowych, które aktywują się, gdy pracownik na nie wejdzie. Intensywne tarcie włosia o podeszwę zrywa z niej luźne zanieczyszczenia, takie jak piasek, pył, zaschnięte błoto czy resztki opakowań. Cząstki brudu trafiają do specjalnego pojemnika lub tacy, co ułatwia utrzymanie czystości.

Metoda ta jest szczególnie efektywna w strefach, gdzie dominują zanieczyszczenia sypkie i nie ma do czynienia z dużą wilgotnością. Jednak jej skuteczność drastycznie spada w kontakcie z zabrudzeniami organicznymi. Tłuszcz i białko mają właściwości adhezyjne, co oznacza, że tworzą na powierzchni buta lepką, trudną do usunięcia warstwę. Bez udziału wody mechaniczne tarcie usuwa takie osady tylko częściowo, często rozmazując je po powierzchni podeszwy, zamiast je usuwać. Tłusta warstwa pozostaje w głębszych rowkach bieżnika, stając się nośnikiem dla bakterii.

Czyszczenie na mokro i rola wody

W wariancie mokrym profesjonalna myjka podeszew łączy działanie mechaniczne szczotek z siłą wody, często wzbogaconej o odpowiednie środki myjące lub dezynfekujące. To połączenie pozwala przełamać barierę, której nie pokonuje metoda sucha. Woda z detergentem emulguje tłuszcz, rozbijając go na mniejsze cząsteczki, oraz hydratyzuje białko, co ułatwia jego całkowite usunięcie z nawet najdrobniejszych szczelin w obuwiu. Szczotki, stale zwilżane roztworem, szorują podeszwę i spłukują rozpuszczony brud.

Urządzenia do mycia na mokro są kluczowym elementem śluz higienicznych, tworzących kontrolowane punkty wejścia do stref wysokiego ryzyka. Taki zintegrowany system, nazywany też ciągiem higienicznym, wymusza na pracownikach wykonanie sekwencji czynności: mycia i dezynfekcji rąk oraz czyszczenia obuwia. Często jest połączony z bramką obrotową, która odblokowuje przejście dopiero po zakończeniu wszystkich etapów. Przykładem takich rozwiązań są urządzenia firmy AWE Poland, która produkuje wielostanowiskowe myjki ze stali nierdzewnej AISI 304, wyposażone w wytrzymałe szczotki z PBT, zaprojektowane do pracy ciągłej w trudnych warunkach przemysłu mięsnego czy mleczarskiego.

Ostateczny wybór między czyszczeniem na sucho a na mokro jest decyzją strategiczną, która zależy od oceny ryzyka w danym zakładzie. Należy wziąć pod uwagę dominujący rodzaj zabrudzeń, natężenie ruchu personelu oraz wymagania higieniczne konkretnej strefy produkcyjnej. Systemy suche mogą być wystarczające w strefach o niższym ryzyku, np. w magazynach suchych produktów. Jednak tam, gdzie przetwarza się surowe mięso, ryby czy nabiał, a posadzki są stale wilgotne i pokryte osadami organicznymi, mycie na mokro w ramach zintegrowanej śluzy higienicznej jest rozwiązaniem niezbędnym do zapewnienia bezpieczeństwa produktu końcowego.